Napisane przez Tomasz Świder | w kategorii Bezpieczeństwo, Porady komputerowe, Serwis komputerowy
czwartek paź 7, 2010

Do stworzenia niniejszego, mikro artykułu zainspirował mnie kolejny wpis, który niedługo opublikuję. Będzie on dotyczył sposobu, w jaki można usunąć powiadomienie o oryginalności systemu Widows.
Ktoś zapyta – co mają aktualizacje automatyczne, do powiadomienia. Ano mają. Bo żeby powiadomienie w ogóle pojawiło się w systemie, trzeba je najpierw zainstalować, a często użytkownicy komputerów robią to nieświadomie – bo system robi to za nie!
Większość komputerów posiadających system Windows XP ma domyślnie zaznaczoną opcję Automatycznie pobierz aktualizację dla mojego komputera i zainstaluj je. Nie jest to jednak zalecane ustawienie.
Nie polecam go, z kilku powodów:
Tracimy kontrolę nad tym, jakie aktualizacje się ściągają – bardzo często wgrywają nam się rzeczy, które są nam nie potrzebne. Nie wspominając o tym, że część aktualizacji powinno być wgrywane pod nadzorem informatyka! Przykładem niech będzie zbiorcza aktualizacja Service Pack 3 (SP3), po instalacji której zdarza się, że komputery zaczynają zachowywać się co najmniej dziwnie.
Podczas ściągania zapychają nam łącze internetowe. Pal licho jeśli mamy szybkie łącze szerokopasmowe. Gorzej jeśli mamy 512kbps do podziału na całą sieć. Niby pobieranie aktualizacji odbywa się w sposób inteligentny tzn. pobierają się wtedy kiedy nie korzystamy z internetu. Problem tylko, że ta inteligencja ogranicza się do jednego komputera – nie zaś do całej sieci.
Dlatego proponuję ustawienie:
- Pobierz dla mnie aktualizację, ale pozwól mi wybrać, kiedy mają być zainstalowane (dla komputerów z szybkim internetem)
- Powiadom mnie, ale nie pobieraj ani nie instaluj aktualizacji automatyczne (dla posiadaczy wolniejszego łącza).
W chwili, kiedy „nazbiera się” więcej aktualizacji zalecam wezwanie do siebie swojego informatyka, aby przeprowadził proces aktualizacji.
Uwaga! Jeśli posiadasz z nami umowę o opiekę informatyczną, aktualizacje będziemy wgrywać za Ciebie, w dniu serwisowym, który ustalamy w chwili podpisania umowy. Innymi czynnościami są: aktualizacja baz programów antywirusowych, defragmentacja/skanowanie dysków, archiwizacja danych.
Napisane przez Tomasz Świder | w kategorii Porady komputerowe
środa lip 28, 2010

Poruszanie tego tematu to jak włożenie kija w mrowisko. Z reguły jest tak, że ilu informatyków, tyle „najlepszych” programów antywirusowych. Co ciekawe, wszyscy mogą mieć rację. Wszak jeden informatyk będzie buszował głęboko w otchłani Internetu, a inny będzie zaledwie dryfował po jego powierzchni. Stąd jeden będzie potrzebował wysokiej jakości, nowoczesnej łodzi podwodnej, drugiemu wystarczy żaglówka. Najlepsze według mnie przedstawię w dzisiejszym wpisie.
Do domu lub dla żeglarza
Jeśli z Internetu korzystasz pobieżnie: przeglądasz sprawdzone strony www, nie otwierasz nieznanych linków lub załączników, nie uruchamiasz niebezpiecznych aplikacji itp. to proponował bym wybór darmowego programu łączącego wysoką skuteczność z prostotą konfiguracji. Osobiście polecam dwa programy: avira lub avast, najczęściej ten ostatni.
Program Avast! można bezpłatnie ściągnąć ze strony producenta, po zarejestrowaniu można za darmo używać go rok czasu. Prosty w instalacji i konfiguracji, wiele dodatkowych usług np. skaner programów p2p, poczty czy komunikatorów.
Dla firmy lub użytkownika bardziej wymagającego
Jeśli jesteś osobą, która stale testuje nowe oprogramowanie, przegląda dziesiątki niebezpiecznych stron lub zależy tobie na maksymalnym poziomie bezpieczeństwa Twojego komputera. W tym przypadku w grę wchodzą jedynie programy komercyjne czytaj płatne. Według mojej opinii na rynku są dwa produkty, na które zwróciłbym uwagę. Są to Norton Internet Security oraz ESET Smart Security. Tym razem zalecam to pierwsze.
Wszystkie wymienione powyżej, są kombajnami zawierającymi szerokie spektrum funkcjonalności, gdzie usuwanie wirusów jest zaledwie jedną z funkcji, jednak w tym wypadku różnica w cenie zaledwie kilkudziesięciu złotych powoduje, że decydowałbym się na zakup właśnie tego typu rozwiązania.
Na koniec drobna uwaga, we wpisie założyłem, ze dysponujemy średniej klasy „dzisiejszym” komputerem. A jakiego programu antywirusowego Ty używasz?
Napisane przez Tomasz Świder | w kategorii Porady komputerowe
poniedziałek lip 5, 2010

Dziś, już niemal każdy kto posiada w domu laptopa i internet, ma również bezprzewodową sieć komputerową.
To w końcu takie proste. Idziemy do sklepu, kupujemy router Wi-Fi, podłączamy internet, uruchamiamy laptopa i Voila! Wszystko było by super, gdyby nie fakt, że od dziś, dzięki nam, pół osiedla ma bezpłatny dostęp do internetu. Nie wspominając, że utworzona została gigantyczna luka w bezpieczeństwie naszych komputerów. Pół biedy jeśli zrobiono to w domu, ale w firmie?
Co więc musisz zrobić, aby maksymalnie zabezpieczyć swoją sieć:
- zmień domyślny login i hasło dostępu do urządzenia (zmiana loginu nie zawsze jest możliwa)
- zmień domyślną nazwę sieci (ang. SSID), staraj się uczynić ją możliwie skomplikowaną – mile widziane małe i wielkie litery oraz cyfry
- ukryj rozgłaszanie nazwy sieci (ang. SSID broadcast), jeśli masz komputer z systemem MS Vista sprawdź czy będziesz mógł podłączyć się do sieci, zauważyłem że system ten ma problemy z łączeniem się z sieciami z ukrytym SSID
- uruchom szyfrowanie WPA2 (PSK) - utwórz bardzo trudne hasło, najlepiej, aby składało się z minimum 8 znaków: małe i wielkie litery, cyfry oraz znaki specjalne oraz aby nic nie znaczyło!
Jeśli masz firmę, wyizoluj zupełnie bezprzewodowy segment sieci. Możesz to zrobić na wiele sposobów: za pomocą odrębnego łącza internetowego, switcha posiadającego VLAN lub odpowiednio skonfigurowanego routera.Po co ryzykować? W końcu informacje to dziś jeden z najcenniejszych zasobów.
Jeśli masz problemy z konfiguracją swojego urządzenia skontaktuj się z nami - pomożemy.
Najnowsze komentarze